Sprawdź jak słoma może zamienić się w cenną próchnicę

2026-09-28
Kategorie: Aktualności, Produkcja roślinna


Pozostawienie słomy na polu to jeden ze sposobów na poprawę bilansu materii organicznej w glebie. Nie oznacza jednak, że każda tona przyoranej słomy automatycznie zamieni się w próchnicę. O tym, co stanie się z resztkami pożniwnymi, decydują m.in. ich rozdrobnienie, wymieszanie z glebą, wilgotność, dostępność azotu i aktywność mikroorganizmów. Jak prawidłowo zagospodarować słomę?

Słoma pozostająca po zbiorze zbóż, rzepaku czy kukurydzy nie musi być odpadem. To wartościowe źródło materii organicznej oraz składników pokarmowych, które wraz z jej rozkładem mogą ponownie trafić do obiegu. Badania wskazują, że nawożenie słomą może poprawiać bilans glebowej materii organicznej i pomagać w stabilizacji zawartości próchnicy. Efekt nie jest jednak natychmiastowy i zależy od warunków panujących w glebie oraz sposobu zagospodarowania resztek.

Nie każda słoma od razu stanie się próchnicą

Po wprowadzeniu słomy do gleby rozpoczyna się jej rozkład. Zachodzą przy tym dwa ważne procesy – mineralizacja i humifikacja. Mineralizacja prowadzi do rozkładu materii organicznej i uwalniania zawartych w niej składników pokarmowych. Humifikacja jest procesem bardziej złożonym i prowadzi do powstawania trwałych związków próchnicznych. Dlatego między przyoraniem słomy a powstaniem z niej próchnicy jest długa droga. Rolnik może jednak stworzyć warunki sprzyjające właściwemu przebiegowi tych procesów.

Najpierw dobrze rozdrobnij słomę

Podstawą jest prawidłowe rozdrobnienie i równomierne rozrzucenie resztek już podczas zbioru. Im mniejsze fragmenty słomy, tym większa powierzchnia dostępna dla mikroorganizmów odpowiedzialnych za jej rozkład. Ważne jest również równomierne rozmieszczenie resztek na całej szerokości roboczej kombajnu. Kolejnym krokiem jest płytkie wymieszanie słomy z glebą. Zapewnia to lepszy kontakt resztek z mikroorganizmami oraz wilgotną glebą. Pozostawienie długiej, nierównomiernie rozrzuconej słomy utrudnia jej równomierny rozkład.

Czy trzeba dawać azot na słomę?

To jeden z najczęściej dyskutowanych tematów. Słoma zbóż charakteryzuje się szerokim stosunkiem węgla do azotu. Według danych IUNG-PIB dla słomy zbóż może on wynosić około 60–80:1. Dla porównania w próchnicy stosunek ten jest znacznie węższy. Mikroorganizmy rozkładające materiał bogaty w węgiel potrzebują do rozwoju również azotu. Jeśli jest go zbyt mało w resztkach, wykorzystują azot mineralny znajdujący się w glebie. Może wówczas dojść do jego czasowego unieruchomienia i ograniczenia dostępności dla roślin. Z tego powodu stosowanie azotu na słomę było przez lata standardowym zaleceniem agrotechnicznym. IUNG podaje w swoich opracowaniach dawki rzędu kilku kilogramów N na tonę słomy jako sposób na zawężenie stosunku C i przyspieszenie jej rozkładu. Nie oznacza to jednak, że dodatkowy azot jest konieczny na każdym polu.

Azot przyspiesza rozkład, ale co z próchnicą?

Trzeba rozróżnić dwie kwestie: szybki rozkład słomy oraz budowanie zasobów próchnicy. Dodatek azotu może przyspieszać rozkład materiału o szerokim stosunku C. Jeżeli jednak głównym celem jest zwiększanie zasobów materii organicznej, sprawa nie jest już tak jednoznaczna. W badaniach przywoływanych przez IUNG-PIB stwierdzono, że po czterech latach wyższe wskaźniki zawartości próchnicy i przyswajalnych składników pokarmowych wystąpiły w wariancie, w którym słomę przyorywano corocznie bez dodatkowej dawki azotu poprawiającej stosunek C. Nie można więc przyjąć prostej zasady: „im więcej azotu na słomę, tym więcej próchnicy”. Decyzja o zastosowaniu N powinna uwzględniać stanowisko, zasobność gleby, ilość słomy, roślinę następczą oraz cały system nawożenia gospodarstwa.

Ile azotu może potrzebować słoma?

W starszych zaleceniach IUNG można znaleźć dawki około 6–7 kg N na tonę przyorywanej słomy. Inne opracowania IUNG wskazują zakres około 5–10 kg N/t, zależnie m.in. od warunków glebowych. Nie należy jednak traktować tych wartości jako automatycznej recepty dla każdego pola. Jeżeli gleba jest zasobna w azot, stanowisko pozostawia dużo tego składnika albo w gospodarstwie stosowane są nawozy naturalne, dodatkowe nawożenie słomy azotem może nie być potrzebne.

Co daje pozostawienie słomy na polu?

Najważniejszą korzyścią jest wprowadzanie do gleby dużej ilości węgla organicznego. IUNG podkreśla, że w gospodarstwach bez produkcji zwierzęcej słoma jest szczególnie ważnym źródłem materii organicznej. Jeżeli z takich pól regularnie zabiera się słomę, a jednocześnie nie stosuje obornika ani innych źródeł materii organicznej, w dłuższym okresie może pogarszać się bilans próchnicy.Słoma wnosi również składniki pokarmowe. Szczególnie istotny jest potas, którego znaczna część znajduje się właśnie w słomie, a po jej mineralizacji może wrócić do obiegu glebowego.

Czy warto stosować wapno na słomę?

Jednym ze sposobów wspomagania zagospodarowania resztek pożniwnych jest również wapnowanie. Trzeba jednak podkreślić, że wapno powinno być stosowane przede wszystkim zgodnie z potrzebami wapnowania gleby, wynikającymi z jej odczynu i kategorii agronomicznej. Nie powinno się wapnować pola tylko dlatego, że pozostała na nim słoma. Odpowiedni odczyn gleby sprzyja natomiast aktywności biologicznej i tworzy lepsze warunki dla wielu mikroorganizmów uczestniczących w przemianach materii organicznej.

Preparaty bakteryjne na słomę – czy działają?

Rolnicy mogą również sięgać po preparaty mikrobiologiczne przeznaczone do wspomagania rozkładu resztek pożniwnych. Nie zastąpią one jednak podstawowej agrotechniki. Nawet najlepszy preparat nie naprawi błędów wynikających z pozostawienia długiej, nierównomiernie rozrzuconej słomy czy braku jej odpowiedniego kontaktu z glebą. W przypadku stosowania preparatów mikrobiologicznych trzeba również przestrzegać zaleceń producenta, ponieważ skuteczność mikroorganizmów zależy m.in. od warunków środowiskowych.

Resztki kukurydzy są szczególnym wyzwaniem

Więcej problemów może sprawiać zagospodarowanie resztek po kukurydzy na ziarno. Na polu pozostaje duża masa łodyg i liści, a same łodygi są grube i wymagają dokładnego rozdrobnienia. W tym przypadku bardzo ważne jest rozdrobnienie resztek oraz ich równomierne wymieszanie z wierzchnią warstwą gleby. Dobre rozdrobnienie ma również znaczenie fitosanitarne – ogranicza miejsca, w których mogą zimować niektóre szkodniki i patogeny.

Słoma pomaga budować próchnicę, ale potrzeba czasu

Nie istnieje jeden zabieg, który szybko zamieni słomę w próchnicę.Najważniejsze jest systematyczne dostarczanie glebie materii organicznej i stworzenie warunków do jej biologicznych przemian. Słoma może być ważnym elementem tego systemu, szczególnie w gospodarstwach bez obornika. Trzeba jednak pamiętać, że końcowy efekt zależy od gleby, przebiegu pogody, płodozmianu, nawożenia oraz sposobu uprawy. Dlatego zamiast traktować słomę jako kłopotliwy produkt uboczny, warto spojrzeć na nią jak na źródło węgla, składników pokarmowych i materiału, który może pomóc utrzymać lub zwiększać zasoby materii organicznej w glebie.


Powiązane artykuły