Rolnictwo wchodzi w erę niepewności
UBEZPIECZENIA WZAJEMNE – OD TRADYCJI DO NOWOCZESNOŚCI
Część 4: Przyszłość ubezpieczeń wzajemnych. Czy model sprzed ponad 200 lat może odpowiedzieć na wyzwania współczesnego rolnictwa?
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu wielu rolników mogło z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć przebieg sezonu wegetacyjnego. Dziś prowadzenie gospodarstwa przypomina coraz częściej zarządzanie przedsiębiorstwem funkcjonującym w warunkach permanentnej niepewności.
Zmienia się klimat. Rosną koszty produkcji. Coraz większy wpływ na opłacalność mają: sytuacja geopolityczna, ceny energii, zmienność rynków rolnych czy pojawiające się choroby zwierząt i roślin. Do tego dochodzą coraz wyższe wymagania środowiskowe oraz oczekiwania konsumentów dotyczące jakości i bezpieczeństwa żywności.
Według raportów Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) oraz analiz Komisji Europejskiej, ekstremalne zjawiska pogodowe będą w Europie występować coraz częściej i z większą intensywnością. Dla rolnictwa oznacza to jedno – ryzyko staje się nową codziennością.
W takich warunkach ubezpieczenie przestaje być jedynie polisą od nieprzewidzianych zdarzeń. Coraz częściej staje się elementem zarządzania ryzykiem i długofalowego planowania rozwoju gospodarstwa.
Klimat zmienia zasady gry
Jeszcze dwie – trzy dekady temu wiele zagrożeń miało charakter lokalny i stosunkowo przewidywalny. Obecnie obserwujemy zjawiska, które występują jednocześnie na dużych obszarach kraju lub Europy.
Rolnicy coraz częściej muszą mierzyć się m.in. z:
- długotrwałymi okresami suszy,
- gwałtownymi opadami powodującymi podtopienia,
- gradem o niespotykanej wcześniej intensywności,
- huraganowymi wiatrami,
- wiosennymi przymrozkami po okresach wysokich temperatur,
- falami upałów wpływającymi zarówno na produkcję roślinną, jak i zwierzęcą.
Zmienia się również charakter ryzyka. Coraz częściej kilka niekorzystnych zjawisk występuje w jednym sezonie, powodując kumulację strat. To ogromne wyzwanie zarówno dla producentów rolnych, jak i dla całego rynku ubezpieczeniowego.
Czy wzajemność ma dziś jeszcze sens?
Mogłoby się wydawać, że model wywodzący się z XIX w. nie odnajdzie się w świecie sztucznej inteligencji, satelitów i cyfrowego rolnictwa. Paradoksalnie jest jednak odwrotnie.
Idea wzajemności nadal opiera się na wartościach takich jak współpraca, solidarność czy wspólne zarządzanie ryzykiem – niezależnie od postępu technologicznego oraz ciągle zmieniającego się świata.
Towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych nie konkurują z ubezpieczycielami komercyjnymi poprzez odmienny sposób liczenia szkód czy inne przepisy prawa. Ich wyróżnikiem jest przede wszystkim model organizacyjny, w którym członkowie są jednocześnie beneficjentami działalności towarzystwa.
Dzięki temu łatwiej budować rozwiązania odpowiadające potrzebom określonych grup zawodowych czy lokalnych społeczności, w tym również rolników.
Państwo i ubezpieczyciele – wspólny interes
Coraz więcej państw dostrzega, że skuteczne zarządzanie ryzykiem w rolnictwie wymaga współpracy sektora publicznego i prywatnego.
W krajach Unii Europejskiej funkcjonują różne modele wsparcia, obejmujące między innymi:
- dopłaty do składek ubezpieczeniowych,
- fundusze wzajemnościowe,
- instrumenty stabilizacji dochodów,
- programy pomocy po katastrofach naturalnych,
- rozwiązania wspierane w ramach Wspólnej Polityki Rolnej.
Takie mechanizmy mają jeden wspólny cel – zwiększenie odporności gospodarstw rolnych na zdarzenia, których pojedynczy producent często nie jest w stanie samodzielnie udźwignąć.
Polska również korzysta z części tych rozwiązań, przede wszystkim poprzez system dopłat do składek ubezpieczeń upraw i zwierząt gospodarskich.
Cyfrowa rewolucja dociera także do ubezpieczeń
Nowoczesne ubezpieczenia coraz częściej wykorzystują technologie, które jeszcze kilka lat temu wydawały się futurystyczne.
Na znaczeniu zyskują:
- zdjęcia satelitarne monitorujące stan upraw,
- drony wspomagające ocenę szkód,
- modele meteorologiczne i dane klimatyczne,
- sztuczna inteligencja wspierająca analizę ryzyka,
- cyfrowa likwidacja szkód i zdalna komunikacja z klientem.
Rozwiązania te pozwalają szybciej identyfikować zagrożenia, sprawniej prowadzić proces likwidacji szkód oraz lepiej dopasowywać ochronę do specyfiki konkretnego gospodarstwa.
Co istotne, z nowoczesnych technologii korzystają zarówno zakłady ubezpieczeń komercyjnych, jak i towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych. O sukcesie nie decyduje bowiem forma organizacyjna, lecz umiejętność efektywnego wykorzystania dostępnych narzędzi.
Przyszłość należy do zarządzania ryzykiem
Eksperci są zgodni, że przyszłość ubezpieczeń rolnych nie będzie polegała wyłącznie na wypłacie odszkodowań po wystąpieniu szkody.
Coraz większą rolę będą odgrywały:
- działania prewencyjne ograniczające ryzyko,
- wykorzystanie danych do prognozowania zagrożeń,
- indywidualizacja ochrony ubezpieczeniowej,
- rozwój produktów odpowiadających specyfice różnych kierunków produkcji,
- współpraca pomiędzy rolnikami, nauką, administracją publiczną i sektorem ubezpieczeniowym.
To właśnie w takim otoczeniu model wzajemności może znaleźć nowe możliwości rozwoju.
Jego siłą od zawsze była bowiem bliska współpraca z ubezpieczonymi oraz długoterminowe spojrzenie na bezpieczeństwo wspólnoty.
I właśnie dlatego warto o nim mówić – nie tylko w kontekście historii, ale przede wszystkim przyszłości.
W kolejnej części cyklu przyjrzymy się jednemu z towarzystw działających na polskim rynku
– Towarzystwu Ubezpieczeń Wzajemnych „TUW”.