Nowy sposób walki z ASF?
Afrykański pomór świń (ASF) od lat pozostaje jednym z największych zagrożeń dla polskiej produkcji trzody chlewnej. Mimo licznych działań – odstrzałów dzików, bioasekuracji w gospodarstwach czy monitoringu weterynaryjnego – choroba wciąż pojawia się w kolejnych regionach kraju. Dlatego rolnicy oraz eksperci szukają nowych rozwiązań, które mogłyby skuteczniej ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa. Jednym z pomysłów jest tworzenie pasów wolnych od upraw przy granicy lasów.
Pilotażowy program walki z ASF
Nowa koncepcja jest częścią pilotażowego programu zwalczania ASF, który został przygotowany w województwie lubuskim. Projekt powstał już kilka lat temu i uzyskał akceptację zarówno Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, jak i Głównego Inspektoratu Weterynarii. Część zaplanowanych działań została już wdrożona, jednak pełna realizacja programu wymaga dodatkowego finansowania oraz zaangażowania wielu instytucji.
Program zakłada szeroką współpracę pomiędzy różnymi środowiskami – rolnikami, myśliwymi, weterynarią oraz Lasami Państwowymi. Jego celem jest nie tylko ograniczenie populacji dzików, ale także stworzenie bardziej kompleksowego systemu reagowania na ogniska choroby.
Wśród proponowanych rozwiązań pojawiają się m.in. specjalne grupy sanitarne zajmujące się szybkim usuwaniem padłych dzików oraz intensyfikacja działań związanych z monitoringiem terenów leśnych.
Pasy wolne od upraw przy granicy lasu
Jednym z najbardziej dyskutowanych elementów programu jest wprowadzenie tzw. pasów wolnych od upraw, czyli fragmentów ziemi pozostawionych bez produkcji rolnej wzdłuż granicy lasów.
Według pomysłodawców rozwiązania dziki bardzo często wychodzą z lasów na pola uprawne w poszukiwaniu pożywienia. Szczególnie atrakcyjne są dla nich plantacje kukurydzy, zbóż czy rzepaku, gdzie mogą się nie tylko żywić, ale także ukrywać przed drapieżnikami i ludźmi.
Pozostawienie wolnego pasa ziemi przy granicy lasu mogłoby znacząco ograniczyć tę możliwość. Otwarta przestrzeń utrudnia bowiem zwierzętom przemieszczanie się oraz zwiększa ich widoczność. Dzięki temu łatwiej byłoby kontrolować ich obecność w pobliżu gospodarstw.
Zdaniem rolników rozwiązanie mogłoby ograniczyć kontakt dzików z terenami rolniczymi, a tym samym zmniejszyć ryzyko przenoszenia wirusa ASF.
Konieczne rekompensaty dla rolników
Wprowadzenie takich pasów oznaczałoby jednak, że część gruntów rolnych nie byłaby wykorzystywana produkcyjnie. Dla wielu gospodarstw mogłoby to oznaczać realne straty finansowe, zwłaszcza w regionach, gdzie pola bezpośrednio graniczą z dużymi kompleksami leśnymi.
Dlatego przedstawiciele środowiska rolniczego podkreślają, że w przypadku wdrożenia takiego rozwiązania konieczne byłyby odpowiednie rekompensaty. Rolnicy wskazują, że państwo powinno pokrywać koszty utraconej produkcji lub wprowadzić specjalny system dopłat dla gospodarstw uczestniczących w programie.
Tylko wówczas – ich zdaniem – możliwe będzie realne wdrożenie takiego rozwiązania na większą skalę.
Walka z ASF wymaga nowych metod
Eksperci zwracają uwagę, że dotychczasowa strategia walki z ASF koncentruje się przede wszystkim na bioasekuracji w gospodarstwach oraz na ograniczaniu populacji dzików poprzez odstrzał. Choć działania te są konieczne, w wielu regionach nie przynoszą oczekiwanych efektów.
Dlatego coraz częściej pojawiają się głosy, że potrzebne są także rozwiązania terenowe, które będą ograniczać możliwość rozprzestrzeniania się wirusa w środowisku naturalnym.
W tym kontekście szczególnie ważne jest szybkie odnajdywanie i usuwanie padłych dzików, które mogą być jednym z głównych źródeł zakażenia dla innych zwierząt. W niektórych regionach do poszukiwania padliny wykorzystywane są już specjalnie szkolone psy.
Czy rozwiązanie zostanie wprowadzone w całej Polsce?
Na razie pomysł pasów wolnych od upraw pozostaje elementem programu pilotażowego. Jeśli jednak jego efekty okażą się pozytywne, niewykluczone, że w przyszłości rozwiązanie mogłoby zostać wprowadzone także w innych regionach kraju.
Dla wielu hodowców trzody chlewnej każda inicjatywa, która może pomóc ograniczyć rozprzestrzenianie się ASF, jest dziś szczególnie ważna. Choroba wciąż powoduje ogromne straty w gospodarstwach i pozostaje jednym z największych wyzwań dla polskiej produkcji wieprzowiny.